Avalon » Serie komiksowe » 1602 » 1602 #6

1602 #6

1602 #6

Część 6

Streszczenie

A oto postacie zarówno sławne i niesławne, o których dzisiaj padnie słów parę:
* sir Nicholas Fury, Dr Stephen Strange, Anioł, Matthew, Wielki Inkwizytor,, Scotius Summerisle, Robert Trefusis, John Grey, Natasza, Mc Coy, czwórka ze statku Fantastick, Thor

Niechaj zaś mottem przewodnim dzisiejszej opowieści będzie co rzekł przeklęty władca Latverii:
"To save everything the heroes have come"

Dzisiaj zagrają larum, a prawda wreszcie wypłynie naświatło dzienne.
I gdy tak padł przede mną na kolanach nakazałem mu się podnieść, bowiem na księżycu mógł użyć siły swego umysłu aby stanąć i do mnie przemówić. Spoglądałem na tę kruchą istotę, która wzięła mnie początkowo za anioła lub demona, wyjaśniając mu iż kierowałem jego krokami przez ostatnie tygodnie. Zdradziłem mu, iż jestem Obserwatorem, który spogląda na jego świat, jeden z nieskończonej liczby, noszący wśród mej rasy numer 616. Musiałem jednak złamać tę zasadę i interweniować, albowiem nadchodził koniec. Strumień czasu został przebity na wylot i nadchodziła destrukcja rzeczywistości spowodowana tym faktem. Jej zapowiedzią były dziwne burze nad Londynem. Co gorsza zagłada Ziemi pociągnęłaby za sobą łańcuchową destrukcję całego wszechświata i w konsekwencji zniszczenie tego co żyje. A stanie się tak dlatego, iż 400 lat w przyszłości ktoś zbuduje maszynę czasu, która prześle coś w przeszłość. Inną niż budowane do tej pory, bowiem nie będzie poruszać się na falach czasu, lecz przebije je niszcząć czas i przestrzeń. Coś zostanie przesłąne w przeszłość, lecz nie wiem co... gdyż nie patrzyłem akurat tego dnia, gdy rzecz ta przybyła do Ameryki nieopodal Roanoke. To niszczy powoli ten świat i wszystkie... Nalezy odnaleźć tę rzecz lub osobę i zniszczyć nim ona zniszczy świat. Dlatego zdecydowałem się na interwencję. I jeszcze jedno, rzekłem Strange'owi. W tej czarnej godzinie wszechświat ruszył na ratunek, wytwarzając przeciwciała aby powstrzymać rozszerzającą się infekcję. Tak oto nadeszła epoka bohaterów, a oni sami narodzili się o ponad 300 lat za wcześnie...

Słuchajcie zatem opowieści o bohaterach i ich czynach, którzy na przekór losowi rzucili wyzwanie tyranowi Europy. Teraz już wiecie, czym był latający statek, o którym wieść niosła przez Europę iż podąża w stronę Alp. To sir Nicholas i wiedźmie plemię podążało w bój z władcą Latverii. Niesieni magią imć Javiera i panicza Greya żeglowali po niebie nad miastami, wioskami i polami. Ich zwiadowcą był Anioł, którego nie mógł polubić Scotius. Sir Nicholas wiedział już dlaczego, podejrzewał iż jest zazdrosny, bowiem w przebraniu pośród nich ukrywa się niewiasta. Kto taki? Jeszcze się szlachetni panowie i damy nie domyślacie kto był niewiastą na pokładzie magicznego okrętu?

W górach Latverii w twierdzy von Dooma nadchodziła godzina mająca zmienić historię. Jego więzień, ten którego nim światło z niebios przemieniło go, nazywano kapitanem Benjaminem Grimmem na powrót zaczął uderzać o otaczające go skały w jego ciasnej celi. Jedna z nich zaczęła pękać zniszczona latami uderzeń. Usłyszał to Matthew w swym lochu. Otto przepiękny nie był tego na razie świadom, bowiem podejmował właśnie posłańca wielkiego Inkwizytora. Młody Pietro uprzedził go iż w jego stronę podąża latający statek, a Inkwizytor uprzedza go, bowiem nie pragnie nieczego więcej niż zniszczenia wiedźmiego rodu. Doom uwierzył dopiero wówczas, gdy gołąb pocztowy przyniósł wieśc od jednego z agentów, potwierdzając tę wiadomość. Otto usiłował uwięzić Pietra, lecz ten zniknął równie szybko jak się pojawił.

Von Doom nakazał bić na alarm, wycelować działa w przestworza. Matthew usłyszał iż nadchodzi ratunek, a starzec z Jerozolimy poprosił, aby dostali się do jego stojącego na dziedzińcu wozu. Tam bowiem znajdował się prawdziwy skarb Rycerzy Świątyni.

I tak rozpoczęła się bitwa, bowiem z chwilą gdy statek nadleciał nad zamczysko rozległ się huk dział. Trafiały one jednak na mroźne fale młodego Roberta. Panicz Grey utrzymywał wraz z imć Javierem statek w powietrzu. Anioł pomknął na dół trzymając Scotiusa, który użył swej ognistej magii. Ten którego zwano Bestią ramię w ramię z sir Nicholasem rozpoczął walkę z latającymi sępami von Dooma. W zamku na dźwięk bitwy kapitan Grim zdobył się na ostateczny wysiłek i zniszczył skałę. Zamek zadrżał i rozbiła się szklana klatka, stojąca przy łożnicy von Dooma. A Natasza została chwilę później została ogłuszona, przez niewidzialną kobiecą rękę tej, którą zwano Susannah. Ruszyła ona uwolnić swego brata, uwięzionego pośród wody. Pękła także cela Matthew. Ten uwolnił się z łańcuchów, pochwycił starca i pomknął ku dziedzińcowi, gdzie trwała zażarta walka. Armaty strzelały w stronę statku. Starzec wyciągnął z wozu kij i uderzył nim o ziemię, mówiąc iż oto prawdziwy skarb Templariuszy, przywieziony wieki temu przez Normanów z mroźnej Skandynawii do Jerozolimy.

Potężny błysk oślepił zebranych, a potem z nieba lunęły strugi deszczu. Wykorzystał to natychmiast Robert, zamrażając działa von Dooma. Ten stał na blankach zamczyska trzymając w ręku złotą kulę i nakazując atakować, lecz wówczas rozległ się głos, kóry osadził go w miejscu. Stanęła przed nim czwórka ze statku Fantastick, teraz uwolniona z jego więzienia. Doom zasłonił się złotą kulą, wykrzykując iż ta rzecz pochodząca z innego czasu go obroni, lecz wówczas uderzył w nią piorun. Otto padł na ziemię, a jego twarz spłonęła.

Nad trupem stanął sir Richards i patrząc na stopioną kulę, wyjasnił iż to anomalia, która powoduje dziwne burze. Należy odesłać ją do miejsca skąd pochodzi, inaczej zniszczy ich świat. Lecz pozostali spoglądali na co innego. Starzec z Jerozlimy zniknął, jego kij zmienił się w młot, a on sam w potężnego mężczyznę, który rzekł iż jest Thorem, synem Odyna.

Sir Fury pożegnał Matthewa, który dość miał już przygód. Nikt nie zwrócił uwagi, iż von Doom przeżył, i pomimo spalonej twarzy szeptał do Nataszy. Ponieważ panicz Grey zemdlał ze zmęczenia, Thor uniósł statek kierując się w stronę morza. Na jego pokładzie znalazła się czwórka ze statku Fantastick, wiedźmie plemię, mściciel Thor i sir Fury. Bohaterowie pod wodzą sir Reeda Richardsa ruszyli ocalić nasz świat przed zagładą.

Teraz już wiecie o jakim statku niesie wieść żei podąża do Anglii, a ja całą nadzieję pokładam w tych bohaterach. Co dalej się wydarzy nie jest w stanie przewidzieć nikt, bowiem sir Strange został dzisiaj aresztowany przez Króla, a sir Fury oskarżony przezeń o zdradę. Także spisek Inkwuzytora wyszedł już na jaw i został on zatrzymany. Lecz teraz, pośród burzy końca świata, czekajmy na bohaterów, którzy mają nas ocalić.

Autor: Kumos

Galeria numeru

1602 #6

Imię i nazwisko:
Inne pseudonimy:
Opis:
Moce:
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2020 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.