Avalon » Serie komiksowe » Amazing Spider-Man » Amazing Spider-Man #251

Amazing Spider-Man #251

Amazing Spider-Man #251

"Endings"

Postacie
Cytat

Spider-Man do Robertsona: "Well...uh...congratulations."

Streszczenie

Strażacy usilnie walczą z rozprzestrzeniającym się ogniem z magazynu. W środku Spider-Man i Hobgoblin powoli dochodzą do siebie po wybuchu. Goblin szybciej staje na nogi i znajduje spalone na popiół pamiętniki Osborna. Jest wściekły gdyż nie zrobił ich kopii. Widząc wstającego Spider-Mana, rzuca się na niego, atakując go metalowym prętem. Nagle sufit zaczyna się zawalać. Hobgoblin zostawia pobitego pająka i wsiada do swojego wozu bojowego. Nie obawia się oporu władz na zewnątrz, gdyż jego pojazd powinien wytrzymać atak konwencjonalnych policyjnych broni. Wyjeżdżając postanawia rozjechać Spider-Mana. Na zewnątrz przebija się przez kordon wozów strażackich a policja rzuca się za nim w pościg. Hobgoblin jest pod wrażeniem możliwości pojazdu stworzonego przez Osborna jednak nie zdaje sobie sprawy, że pod wozem znajduje się wciąż żywy Spider-Man. Ten powoli wdrapuje się na przednią szybę i próbuje przebić się do środka. Hobgoblin jest zaskoczony, że Spiderowi udało się przetrwać, ale nie obawia się o wytrzymałość szyby, na której Peter nie powinien spowodować nawet jednej rysy. Ku jego zdziwieniu uderzenie pięści Spider-Mana odgniata widoczny ślad. Aby pozbyć się niewygodnego pasażera Hobgoblin przejeżdża przez witrynę kawiarni. Policjanci widząc to zdarzenie są przekonani, iż ktokolwiek znajdował się na szybie pojazdu, musiał zginąć. To samo myśli goblin, ciesząc się ze swojego zwycięstwa. Spider-Man jednak przetrwał w ostatniej chwili chowając się za wieżyczką wozu, którą właśnie postanawia wyrwać aby dostać sie do środka. Hobgoblin po raz kolejny nie kryje zdziwienia. Uruchamia autopilota i postanawia zająć się uciążliwym insektem raz na zawsze. Podczas walki na tyłach pojazdu, Spider-Man odzyskuje swój pajęczy zmysł co daje mu przewagę nad przeciwnikiem. W trakcie gdy mężczyźni toczą zażarty pojedynek, rozpędzony van wjeżdża na nadbrzeże i wpada z impetem do wody. W wyniku zwarcia, uruchamia się system autodestrukcji pojazdu. Spider-Man próbuje zakończyć walkę i uratować Hobgoblina. Ten jednak nie wieży w słowa Spider-Mana i ostrzeliwuje go promieniami ze swoich rękawic. Nagle następuje ogromny wybuch.

Policjanci na swojej łodzi widzą strumień wody wystrzeliwujący w powietrze uznając, że nikt nie mógł przetrwać takiej eksplozji. Na pokład wspina się Spider-Man, pożycza od nurka latarkę i rusza pod wodę w poszukiwaniu Hobgoblina. Jedyne co udaje mu sie znaleźć to strzępy jego maski.

Następnego dnia rano Spider-Man odwiedza Jamesona w jego biurze. Informuje go o wypadku z Hobgoblinem i zniszczeniu dzienników Osborna, co oznacza że sekret Jonaha jest bezpieczny. Ten śmieje się w głos i rzuca na biurko najnowsze wydanie Daily Bugle, gdzie na pierwszej stronie widnieje nagłówek informujący o jego rezygnacji ze swojego stanowiska, a pod spodem zamieszczono jego historię o stworzeniu Scorpiona. Spider nie wieży własnym oczom, pytając dlaczego to zrobił. Jonah tłumaczy, że społeczeństwo ma prawo poznać prawdę, o tym jak stworzył potwora, a ponieważ kocha swoją gazetę nie zamierza dopuścić do poddawania w wątpliwość jej rzetelności z powodu swojego błędu. Dodaje jednak, że Spider-Man nie ma co liczyć na lżejsze traktowanie ze strony Bugle'a gdyż wciąż będzie tu redaktorem. Do pokoju wbiega Robertson, który jest nowym redaktorem naczelnym. Jonah wychodzi, a Spider-Man zmieszany zaistniałą sytuacją, gratuluje Robertsonowi awansu.

Później. Peter i Harry spacerują po wspólnej kolacji. Parker zapewnia, że według raportów policji i Spider-Mana, dzienniki Normana Osborna zostały zniszczone, więc wszystkie sekrety są znów bezpieczne. Sam Hobgoblin prawdopodobnie zginął w podwodnej eksplozji. Harry mówi , że skoro Spider-Manowi udało się przetrwać nie powiedziane, że goblin musiał zginąć. Peter zapewnia go jednak, że nawet jeśli przeżył, nie ma już możliwości szantażu. Harry jest jednak załamany z powodu prawdy o swoim ojcu, której dowiedział się właśnie od Hobgoblina. Peter mówi mu, że nie powinien obwiniać się za czyny swojego ojca, gdyż on sam jest dobrym człowiekiem i na pewno będzie lepszym przykładem dla swoich dzieci niż jego ojciec dla niego. Harry dziękuje za słowa otuchy i cieszy się, że ma takiego przyjaciela, po czym odchodzi.

Peter dostaje kolejnego "ataku" pajęczego zmysłu. Ból jest niewyobrażalny, ale tym razem udaje mu się zlokalizować jego źródło. Podąża za tropem prowadzącym do Central Parku. W międzyczasie przebiera się w strój Spider-Mana i rusza w stronę źródła sygnału. Na miejscu zastaje ogromną budowlę przypominającą arenę. Stojąc na niej Spider-Man odczuwa ogromny niepokój a jego instynkt podpowiada mu, aby uciekał jak najdalej od tego miejsca. Peter musi jednak sprawdzić tajemniczy obiekt. Na swojej pajęczynie udaje się w stronę wejścia, gdy probuje wyhamować okazuje się, że nie jest w stanie się zatrzymać, zupełnie jak gdyby był wciągany do środka. Nagle znika w błysku światła. Został on przeniesiony do innej galaktyki gdzie czeka go największa przygoda życia. Po powrocie jego życie odmieni się na zawsze.

Ciąg dalszy w Secret Wars #1

Autor: Foxdie

Galeria numeru

Amazing Spider-Man #251

Imię i nazwisko:
Inne pseudonimy:
Opis:
Moce:
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2019 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.