Avalon » Serie komiksowe » Gambit vol. 4 » Gambit vol. 4 #1

Gambit vol. 4 #1

Gambit vol. 4 #1

"House of The Cards" - part 1: "The Prodigal Sinner"

Postacie
  • * Gambit
  • * Orlean Cooper, Jackie Jessup
    * Lili Penrose
    * Madame Camille, Genevieve
    * Dan Down
    * Sentinel 
Cytat

Mieszkaniec Nowego Orleanu: "C'mon girlies, you want the beads, you know what to do!"

Streszczenie

Baton Rouge. Luizjana. Gambit stoi nad szczątkami Sentinela. Poucza dwóch facetów, że przerabianie maszyny służącej zabijaniu mutantów przy pomocy części z ciężarówki to nie był najlepszy pomysł. Na skruszonych twarzach w pewnym momencie maluje się przerażenie. Obaj stoją jak wryci wskazując palcami w miejsce za Gambitem. Remy odwraca się i automatycznie odskakuje w ostatniej chwili przed tym, jak olbrzymia noga Sentinela omal go nie zgniotła. Uciekając przed kolejnymi ciosami przechodzi do kontraataku. Wskakuje na robota, staje na jego ramieniu, po czym serwuje kilka naładowanych kart w spojenie głowy z korpusem. Sentinel efektownie eksploduje ścieląc ulicę własnymi częściami. Oglądając pobojowisko Gambit wyraża szczerą nadzieję, iż ominie go spisywanie raportu o zaistniałej sytuacji. Na pożegnanie pożycza motocykl od jednego z nowopoznanych majsterkowiczów. Odpala silnik i odjeżdża. Celem jego podróży jest...

Nowy Orlean. Obserwując zbiorowisko na jednej z głównych ulic LeBeau stwierdza, że zbyt dawno nie było go w domu. Wita się serdecznie z kolejno mijanymi ludźmi, nie mając jednak świadomości, iż jego powrót nie pozostał niezauważony również dla tych mieszkańców, którzy nigdy nie dażyli go zbytnią sympatią. Po drodze odwiedza też starą knajpę. Spotyka tam swojego dawnego znajomego - Dana. Ten ostrzega Gambita przed zagrożeniem, na które Remy naraził się wracając. LeBeau jednak nie chce go słuchać. Opuszcza swego rozmówcę i udaje się na górę do swego pokoju.

Noc. Już w cywilu Remy spaceruje po miasteczku, które nigdy nie zasypia. W swej wędrówce zapuszcza się pod Club Orleans. Na sąsiadującym z nim parkingu zauważa kilku mężczyzn szarpiących się z młodą dziewczyną. Podchodzi do nich i stara się załagodzić sytuację, chłopcy jednak nie mają zamiaru rezygnować z zabawy. Wywiązuje się bójka, która jednak już po chwili kończy się łatwym do przewidzenia wynikiem. LeBeau nie wie, że całemu zdarzeniu przyglądał się ze swego biura zlokalizowanego nad klubem niejaki Orlean Cooper, nieoficjalnie Ojciec Chrzestny lokalnego światka przestępczego. Na dodatek facet jest mutantem. W tej chwili finalizuje umowę z wynajętymj złodziejem Jackiem Jessupem. Umowa zostaje zerwana ku wielkiemu rozczarowaniu Jessupa. Nic jednak nie może na to poradzić, gdyż w mieście pojawił się prawdziwy mistrz złodziejskiego fachu. Mistrz właśnie wdał się w kłótnię z rybiogłowym bramkarzem Club Orleans. Przedmiotem sporu jest fakt nieudzielenia przez bramkarza pomocy kobiecie na parkingu. Konflikt zostaje przerwany przez pojawienie się Coopera. Już wewnątrz pyta Gambita o cel jego wizyty. Remy beztrosko odpowiada, że umówił się tu na randkę, po czym odchodzi w kierunku machającej do niego blondynki. Zupełnie nieoczekiwanie dla dziewczyny zaczyna ją całować. Pozwala jej się wyrwać dopiero po oddaleniu się Coopera. Obiecuje wszystko wyjaśnić.

Gdy już siedzą przy stoliku LeBeau tłumaczy Lili Penrose kim jest Orlean Cooper. Człowiek ten lubi wiedzieć, co dzieje się w jego klubie. Gdyby odkrył prawdziwy cel ich spotkania, prawdopodobnie nie przeżyliby tego. Lili pyta w takim razie, dlaczego wybrał takie miejsce na spotkanie. Remy lubi adrenalinę, która zawsze towarzyszy takim działaniom. Penrose pod stołem przesuwa w stronę Gambita torbę wypełnioną pieniędzmi. Jest to zapłata za powierzone zadanie. Lili jednak nie potrafi zrozumieć, dlaczego LeBeau zgodził się je przyjąć nie poznawszy szczegółów. Ten odpowiada, że uczynił to dla jej niewątpliwego uroku. Zresztą gótów byłby dla dziewczyny, i dla godziwej zapłaty oczywiście, zrobić znacznie więcej. Przechodząc do konkretów Remy pyta, co ma być celem transakcji. Lili odpowiada, że chce, by LeBeau ukradł karty pokładowe. Słysząc to Gambit uśmiecha się łobuzersko.

Tymczasem przy barze Jackie Jessup każe podać sobie zabytkowy trunek zdobiący ścianę lokalu. Barman oponuje. Jackie proponuje małą transkację. W zamian za alkohol zwróci Cooperowi jego rzeczy, które ukradł mu na górze. Po koleji wszystko ląduje na ladzie. Na koniec wyciąga zdobiony kordzik i błyskawicznym ruchem wbija go w dłoń barmana. Każe też przekazać wiadomość dla Coopera. Pomimo rozwiązania z nim umowy podejmuje się skraść karty. Ich cenę przedyskutują, gdy już Jessup wejdzie w ich posiadanie. Dodaje też, że jeśli ktokolwiek próbuje mu w tym przeszkodzić, gorzko tego pożałuje, po czym spogląda w kierunku stolika, przy którym siedzi Remy.

Autor: Bosnas

Galeria numeru

Gambit vol. 4 #1

Imię i nazwisko:
Inne pseudonimy:
Opis:
Moce:
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2020 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.