Avalon » Serie komiksowe » Friendly Neighborhood Spider-Man » Friendly Neighborhood Spider-Man #5

Friendly Neighborhood Spider-Man #5

Postacie
Cytat

Vanna: "Entry number 15270... Nothing important happened today."

Streszczenie

"Uwielbiam pisać tego bloga. Wiecie, dlaczego? Bo nikt z was nigdy go nie komentuje. Wiem, że go czytacie. Wejścia są rejestrowane. Nie macie jednak nic do powiedzenia. I to jest idealne. To jest piękne. Musicie naprawdę czuć respekt przed moimi przemyśleniami, skoro nie możecie wymyślić niczego, co moglibyście do nich dodać. Możecie też być tacy jak reszta idiotów z mojej szkoły, którzy zerkają na mnie ukradkiem i traktują mnie, jakby mnie tam nie było... Ale nie mogą przestać gapić się na mnie. No cóż, gapcie się dalej, frajerzy. Patrzcie... Ale nie dotykajcie."

Przy akompaniamencie dochodzącej zza drzwi kłótni jej rodziców, Vanna kontynuuje pisanie swojego bloga. Przekonuje czytelników, że każdego dnia dzieje się coś ważnego. Dzisiaj na przykład miała wątpliwą przyjemność wpadnięcia na Spider-Mana.

Rozmawiała akurat z koleżankami na szkolnym boisku. Niedaleko kręcił się wuefista Flash Thompson wraz z innym nauczycielem, Peterem Parkerem. Nagle pojawił się uciekający ze zrabowanymi pieniędzmi Vulture. Przerażona Vanna nie uciekła, siedząc w szoku na trybunach. Niespodziewanie usłyszała głos spod ławki, który kazał jej się odsunąć. Spider-Man zaraz po tym mógł zaatakować przestępcę, dziewczyna za to doszła do wniosku, że musiał cały czas podglądać ją z dołu. Spidey szybko przepędził Vulture'a, uszkadzając źródło zasilania jego kostiumu. A gdy Flash Thompson, pomagając pozbierać się wystraszonej Vannie, powiedział jej, że została uratowana przez Spider-Mana, dziewczyna zaprzeczyła, nazywając bohatera podglądaczem i oskarżając go o narażenie jej na niebezpieczeństwo.

Po kilku latach Vanna, teraz już studentka na Empire State University, wybrała się do muzeum. Gdy udała się do toalety, nagle wpadł do niej Spider-Man. Dziewczyna od razu zaczęła okładać go torebką, zarzucając mu prześladowanie i przypominając historię z Vulturem. Spidey nie pamiętał nic z tego i wrócił jak najszybciej do walki z Looterem. Obserwując ich zmagania, Vannie przyszło do głowy, że bohater aranżuje walki specjalnie, by jej zaimponować. Spidey poradził sobie w końcu z Looterem i na pożegnanie nawet rzucił Vannie żarcik w swoim stylu, co oczywiście nie spotkało się z aprobatą dziewczyny.

Za jakiś czas Spidey pojawił się ponownie w życiu Vanny - walczył z Sandmanem, kiedy ona wypoczywała na plaży. Tym razem nawet nie zwrócił na nią uwagi, lecz dziewczyna doszła do wniosku, że po prostu celowo udawał zajętego walką. Podzieliła się tym nawet ze swoją terapeutką, ona jednak nie uważała, że bohater prześladuje Vannę. Dziewczyna wiedziała jednak swoje i kiedy ponownie natrafiła na Spider-Mana, tym razem walczącego z Rhino, postanowiła zmienić terapeutkę i uczynić inny, bardziej stanowczy krok.

Vanna udała się do sądu, występując o zakaz zbliżania się do niej dla Spider-Mana. Sędzia zdziwił się słysząc jej prośbę. Miał jednak w pamięci człowieka, który twierdził, że Marsjanie majstrują coś przy jego mózgu i prosił, by sąd coś z tym zrobił. Sędzia wydał wtedy oficjalny zakaz majstrowania przy mózgu tego człowieka, co sprawiło, że nieszczęśnik zaznał w końcu spokoju. Chciał tego samego dla Vanny, zarządził więc tak upragniony przez nią zakaz zbliżania.

Vanna oczywiście opisała całą sprawę na swoim blogu. Nie musiała czekać zbyt długo, by skontaktował się z nią inny "fan" Spider-Mana - J. Jonah Jameson. Gdy przybyła do budynku Daily Bugle, mężczyzna pogratulował jej odwagi. Postanowił też, że zrobią o niej artykuł, w związku z czym kazał Parkerowi zrobić jej zdjęcie. Vanna przez chwilę zastanawiała się, czy już nie spotkała gdzieś Petera, on jednak natychmiast zaprzeczył. Zdjęcie kobiety wraz z wywalczonym przez nią zakazem zbliżania powędrowało na pierwszą stronę Daily Bugle.

Czterdzieści lat później. Do podstarzałej, samotnie karmiącej gołębie Vanny przysiada się starsza kobieta. Mówi, że od tamtej pamiętnej pierwszej strony Daily Bugle, czytała wszystkie jej wpisy na blogu. Vanna dziwi się, jak kobieta ją odnalazła. Ta odpiera, że nie było to trudne, w końcu żyją w połowie XXI wieku, dzięki czemu mogła dowiedzieć się, że Vanna wciąż mieszka w domu, który pozostał po jej rodzicach, nie ma męża i przyjaciół. Staruszka zaznacza, że zakaz zbliżania nic tak naprawdę nie znaczył. Vanna próbuje protestować, jednak szybko zostaje sprowadzona na ziemię - w mieście jest dziesięć milionów ludzi, to, że wpadła na Spider-Mana tyle razy, graniczyło z cudem. A gdyby jej życie byłoby w niebezpieczeństwie, żadne zakazy nie powstrzymałyby go przed uratowaniem jej. Vanna chce wiedzieć, z kim rozmawia. Kobieta pokazuje jej zakrwawioną maskę Spider-Mana, mówiąc, że jest wdową po nim. Próbuje dociec jeszcze, co kierowało Vanną przez te wszystkie lata i dlaczego zmarnowała swoje życie. Kiedy odchodzi, Vanna stwierdza, że tęskni za Spider-Manem i za myślą, że mógł być nią zainteresowany. Tęskni za tym, że czuła się wyjątkowa.

Po powrocie do domu Vanna siada przed ekranem komputera. Dyktuje kolejny wpis na bloga - "nic ważnego dzisiaj się nie wydarzyło". Kiedy patrzy na swe słowa na ekranie, po jej policzku cieknie łza.

Autor: Jaro

Galeria numeru

Friendly Neighborhood Spider-Man #5

Imię i nazwisko:
Inne pseudonimy:
Opis:
Moce:
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2019 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.