Avalon » Serie komiksowe » Thor vol. 2 » Thor vol. 2 #85

Thor vol. 2 #85

Cytat

Thor: "I come as your doom!"

Streszczenie

Na pokładzie piekielnego drakkaru, Thor zbliża się do wybrzeży wyspy olbrzymów. To pokryte zazwyczaj lodem pustkowie tonie teraz w płomieniach bitwy między olbrzymami, a sługami Surtura, któremu Loki obiecał wyspę w posiadanie, jako zapłatę za wykonanie magicznej broni. Jeden z demonów niszczy statek, więc Thor wzlatuje w powietrze i odbiera mu młot, a następnie zaklęciem niszczy demony w pobliżu. Olbrzymi przestają walczyć obserwując, jak wznosi się do krateru wulkanu, gdzie Surtur wykuwa ostatni młot dla swojej armii. Demon spogląda na niego dopiero po zakończeniu pracy, a spostrzegłszy głowę Lokiego u jego pasa zauważa, że spotkał go zasłużony koniec. Pyta, czy nadeszła już pora na wielką bitwę, która skruszy posady świata strąci gwiazdy z nieba, ale Thor odpowiada, że nie zamierza z nim walczyć. Loki oburza się i przypomina, że demon zabił Odyna, ale w odpowiedzi słyszy, że skoro sam przywrócił go do życia, kara powinna spotkać jego, zaś wszystko, czego Thor chce od Surtura to aby ten naprawił dla niego Mjolnir. Wcielenie mocy mówi mu, że mógłby to zrobić sam, ale on odpowiada, iż większe znaczenie będzie miał fakt, że uczyni to największy wróg Asów i ten, który sprowadził na nich kres. Surtur pyta o warunki umowy i słyszy, ze w zamian za usługę, Thor utoruje mu drogę do Walhalla i Vanaheimu, by mógł je zniszczyć. Loki krzyczy, że nawet on nie zamierzał zniszczyć całego Asgardu, ale Thor odpowiada, że teraz liczy się tylko ostateczna bitwa, która będzie kresem wszystkiego. Surtur przyjmuje warunki i przekuwa młot na nowo, określając nowy Mjolnir swoim najwspanialszym dziełem. Zgodnie z umową, Thor uderzeniem młota sprawia, że rozstępuje się morze na drodze armii Surtura, która wyrusza, by zanieść Ragnarok mieszkańcom Asgardu.

 

Wkrótce, wielka bitwa wybucha na polach wokół Vanaheimu, w której wojownicy pod dowództwem Beta-Ray Billa, Sif i Volstagga stają przeciwko armii demonów i olbrzymów. Nagle, Beta-Ray Bill zostaje oderwany od ziemi i przeniesiony w przestrzeń kosmiczną. Słyszy głos Thora, który prosi go, by powrócił do swoich ludzi i przekazał jego przyjaciołom na ziemi pamięć o ostatniej bitwie w Asgardzie. Bill sprzeciwia się, ale w końcu ulega błaganiom i odchodzi. Spoglądając na tonący w ogniu Asgard, Loki kolejny raz oświadcza, że to szaleństwo i gdyby Odyn umiłował jego bardziej, nigdy nie dopuściłby do tego. Thor unosi jego głowę i pokazuje jak olbrzymi Fenrir pożera słońce i księżyc - Ragnarok dopełnił się. Ucieleśnienie mocy twierdzi, że teraz wszystko zacznie się od nowa, a Siedzący W Cieniu zatryumfują, ale Thor oświadcza, że nie dopuści do tego.

 

Pojawia się u podstaw Yggdrasila, w miejscu gdzie Norny tkają przeznaczenie Asgardu. Trzy siostry stają mu na drodze i oświadczają, że nie ma tu żadnej władzy, a Thor potwierdza, że nie może zmienić tego, co zostało już zapisane. Wchodzi jednak za wielkie krosno i odkrywa, że nici, z których utkana jest historia Asgardu zbiegają z powrotem do kłębka i wykorzystywane są na nowo w nieskończonym cyklu. Mimo protestów Norn i Lokiego, zamierza się, by zerwać nić, lecz wtedy pojawiają się Siedzący W Cieniu, by go powstrzymać. Przyznają, że przejrzał ich grę i pokonał ich w niej, a przez to zyskał sobie szacunek oraz nagrodę, jakiej nikt dotąd nie otrzymał - możliwość dołączenia do grona wyższych bogów. Thor odpowiada jednak, że nic dla niego nie znaczy ich szacunek, ani ta desperacka próba zatrzymania go. Skoro stworzyli rasę bohaterów, teraz muszą stawić czoła konsekwencjom i poznać smak najwyższej, ostatecznej ofiary. Po tych słowach, uderza młotem we wrzeciono i przerywa wątek. Yggdrasil rozpada się i zaczyna wciągać wszystko, ze sobą włącznie, a Thor zamyka oczy i daje się porwać.

 

Pogrążając się w pustce, Thor zamienia ostatnie słowa z ucieleśnioną mocą Odyna. Jak każdy cykl życia, także ten w Asgardzie przebiegał według określonych praw. Życie, aby przetrwać, musi karmić się innym życiem i tak Siedzący W Cieniu żerowali na energii mieszkańców Asgardu od tysiącleci. Jednak dzięki ludzkim emocjom, uczuciom i świadomości swego losu oraz mądrości przodków, Thor dokonał niemożliwego i wyrwał swoich ludzi z tego zaklętego kręgu. Ale co teraz?

 

Tego nie wiem. Mimo całej mądrości, jaką zdobyłem i chociaż pamiętam każdy moment z tysięcy lat mego życia... nie wiem. Opłakuję śmierć mego ludu, a jednocześnie raduję się, że spotkał ich chwalebny koniec. Lecz teraz jestem sam. Nawet gdy tak rozmawiamy czuję, że i ty mnie opuszczasz. A gdy spoglądam w obliczę wieczności... widzę nicość... Gdybym miał choć gwiazdę, która wskaże mi drogę... lub ptaka, który przekaże mi znak... Na tę chwilę myślę, że spocznę... Położę się w ciszy, bez ruchu, nie myśląc o niczym... Zamknę oczy,  odetchnę głęboko i zasnę snem bogów... Przynajmniej na razie...

Autor: Gil Galad

Galeria numeru

Thor vol. 2 #85

Imię i nazwisko:
Inne pseudonimy:
Opis:
Moce:
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2020 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.