Avalon » Serie komiksowe » She-Hulk » She-Hulk #11

She-Hulk #11

She-Hulk #11

"Imbalance of Power"

Postacie
Cytat

Titania: "Face it Greenie! There's only room for one strongest woman and it ain't you!"

Streszczenie

Minęło kilka tygodni, podczas których The Fallen One trenował Titanię, aby mogła w pełni objąć moc klejnotu i pokonać She-Hulk. Teraz, gdy bez większego wysiłku podnosi ogromny głaz stwierdza, że osiągnęła harmonię i jest gotowa. Mary ma jednak pytanie, które nurtowało ją przez cały ten czas: skoro on przez tak długi czas władał Klejnotem, dlaczego sam nie pokona She-Hulk? W odpowiedzi, były Champion opowiada o swoim niedawnym pojedynku z Shulkie, w którym nie tylko stracił tytuł, ale też obiecał, że nie będzie używał Klejnotu Mocy, a ponieważ na swój sposób jest człowiekiem honoru, musi dotrzymać obietnicy. Oczywiście nie oznacza to, że wyrzekł się klejnotu, a jedynie, że nie będzie osobiście używał go w walce. Nieopatrznie dodaje też, że odbierze jej klejnot, jeśli tylko zechce, a wtedy Titania przywala go ogromnym głazem.

 

Wstrząs wywołany tym uderzeniem odczuwalny był aż na Manhattanie, a uruchomione jednocześnie alarmy samochodów obudziły Jen. Właściwie, dobrze się złożyło, bo Southpaw też już nie śpi i głośno domaga się wypuszczenia z pokoju, bo musi do toalety. Jennifer wydaje komputerowi polecenie, aby ją wypuścił i już po chwili, obie spotykają się pod drzwiami łazienki w tym samym celu. Niestety, Jen nie zauważyła, że we śnie wróciła do ludzkiej postaci, a Sasha natychmiast wykorzystuje to, aby ją znokautować i natychmiast pędzi do drzwi, jednak kiedy je otwiera, wpada na Leonarda Samsona, który przyszedł do Shulkie.

 

Chwilę później, She-Hulk i Doc Samson odstawiają Southpaw do Awsome Andy'ego i wychodzą do miasta. Kiedy Jen słyszy, że to Reed Richards poprosił Samsona, aby ją odwiedził, zaczyna zastanawiać się, czy jest to wizyta czysto przyjacielska, czy może terapeutyczna. Len odpowiada, ze może traktować ją, jak zechce i pyta czy to prawda, że znowu może się swobodnie zmieniać. Shulkie opowiada więc, że odkąd napromieniował ją Jack of Hearts mogła z powrotem zmienić się w Jennifer, ale kiedy stawała się She-Hulk, nie panowała nad sobą i w amoku zniszczyła całe miasto [działo się to tuż przed Avengers: Disassembled - Gil]. Żeby odreagować to wszystko, rzuciła się w wir zabaw i zmieniała facetów jak rękawiczki tylko, że zazwyczaj w najmniej odpowiednim momencie, znowu stawała się Jennifer. No, a potem wszystko się posypało, bo straciła robotę, a Avengers kazali jej się wyprowadzić z rezydencji. Nie ma jednak tego złego, co by na dobre nie wyszło, bo ułożyła sobie życie od nowa i przynajmniej jej rzeczy nie zostały zniszczone razem z rezydencją, przed ruinami której właśnie się zatrzymują.

 

Tymczasem, gra w bierki Andy'ego i Southpaw zostaje zakłócona lądowaniem Titanii przed budynkiem. Po chwili wdziera się ona do apartamentu Walters, ale nikogo tam nie zastaje, więc wpada w szał. Na swoje nieszczęście, Ditto akurat w tej chwili wyjrzał z mieszkania i powiedział, że Jennifer wyszła, więc Skeeter wyważa drzwi w ich apartamencie i przyciskając go drzwiami do podłogi domaga się więcej informacji. Ditto kieruje ją do Timely Plaza.

 

Jen właśnie opowiada o swojej pracy w GLK&H i jest nią całkowicie zachwycona. Bardziej szczegółowo mówi o niedawnej podróży na planetę Skarbon i o tym, jak zwiększyła się jej siła, ale zaraz dodaje, że po powrocie na Ziemię, życie znowu dało jej kopniaka, bo kiedy tylko nauczyła się panować nad nową siłą, Scarlet Witch znowu wydobyła na powierzchnię jej dzikość i w szale rozerwała na strzępy Visiona [Avengers #500 - Gil].

 

W biurach kancelarii trwa właśnie debata nad nową sprawą, kiedy posłaniec przynosi dla Mallory Book wezwanie do biura zarządu. Pug pociesza ją, ze to na pewno nic ważnego, chociaż w myślach zauważa, że od jakiegoś czasu Book straciła zapał do pracy i mogło to zwrócić uwagę szefów. Ma rację, bo prezesi wezwali ją właśnie po to, aby przedyskutować zauważalny spadek skuteczności. Mallory próbuje się bronić, zrzucając winę na Walters, ale zanim przedstawi swoje stanowisko, przez okno wpada wrzucony z ulicy autobus i trafia dokładnie w miejsce, gdzie stoi Book. Holliway natychmiast uruchamia pole siłowe wokół budynku, ale ku zaskoczeniu wszystkich, Titania - sprawczyni całego zamieszania - przebija się przez nie, domagając się wydania She-Hulk. W tej sytuacji, Holliway wzywa wszystkich gońców, aby ewakuowali załogę i zanim się obejrzy, jest już na ulicy. Pug i Stu ze zdziwieniem obserwują, jak budynek powoli się zapada i już mają stwierdzić, że na szczęście nikt nie ucierpiał, kiedy Momenta wynosi nieprzytomną Book.

 

Leonard Samson stwierdza, że wszystkie czynniki zewnętrzne i wywołana nimi niepewność odpowiadają za ostatnie niekontrolowane przemiany Jen. Dziwi ją ta diagnoza, ponieważ wiele lat temu, Richards powiedział jej, że już nigdy nie będzie mogła stać się Jennifer z powodów fizjologicznych. Len przyznaje więc, że wtedy nakłonił Reeda do kłamstwa, ponieważ wszystko wskazywało na silną blokadę psychiczną - Jen po prostu nie chciała być sobą, wiec liczył na to, że z czasem blokada zniknie sama i tak się stało. Shulkie jest zdezorientowana, ale dalszą dyskusję przerywa odgłos wybuchu, więc postanawiają odłożyć rozmowę na później i oboje ruszają do akcji.

 

Gdy docierają na miejsce, Timely Plaza jest już tylko kupą gruzu, na której Titania wykrzykuje swój tryumf. Na widok She-Hulk krzyczy, że nadszedł czas zemsty za lata upokorzeń i ciska w nią stalową belką, która jednak trafia Samsona. Shulkie przechodzi więc do ataku, ale po celnie wyprowadzonym kopniaku tylko odbija się od przeciwniczki. Titania potężnym ciosem posyła ją na drugi koniec ulicy, przy czym długi ślizg po betonie całkowicie niszczy kombinezon She-Hulk. Chociaż teraz nic nie ogranicza jej siły i może uderzyć z pełną mocą, cios Shulkie zostaje zatrzymany bez najmniejszego wysiłku. Dopiero stając twarzą w twarz z Titanią, dostrzega na jej czole Infinity Gem, ale już w następnej chwili zostaje wbita w ziemię, a na głowę wali jej się cała stacja metra i kawał ulicy. Titania już ogłasza swoje zwycięstwo, ale by je przypieczętować, zamierza przywalić rywalkę kawałem betonu, a tymczasem ogłuszona Jen wraca do ludzkiej postaci.

Autor: Gil Galad

Galeria numeru

She-Hulk #11

Imię i nazwisko:
Inne pseudonimy:
Opis:
Moce:
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2019 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.