Avalon » Serie komiksowe » She-Hulk vol. 2 » She-Hulk vol. 2 #12

She-Hulk vol. 2 #12

She-Hulk vol. 2 #12

"Remember The Titans"

Postacie
Cytat

Ditto: "[Stu] knew everything about comics - all the characters and continuity. But me? I don't know squat."

Zix: "With the way comics are today, that shouldn't be a problem."

Streszczenie

W podziemiach Tytana - największego księżyca Saturna, gdzie mieści się kolonia Eternals - superkomputer ISAAC ogłasza rozpoczęcie wielkiego wydarzenia: rytuału Shao-Lom, który ma oczyścić dobre imię Erosa, syna Mentora. Wśród wiwatów zebranych, Phyla-Vell doprowadza Erosa na specjalne stanowisko, zaś Moondragon przygotowuje się do przekazania jego myśli członkom ławy przysięgłych. Rytuał zostaje jednak przerwany, zanim się rozpoczął, bo na miejscu pojawia się trójka Magistrati, którzy oświadczają, że proces nie jest sprawiedliwy. Ponieważ Mentor protestuje przypominają, że służą uosobieniu sprawiedliwości, a Living Tribunal domaga się, aby w procesie dotyczącym pogwałcenia praw ziemskich obecny był przedstawiciel Ziemi. Odpowiednia osoba została już wybrana i wkrótce przybędzie na Tytana - jej imię brzmi She-Hulk. Starfox już wie, co go czeka.

Widząc dymiącą kupkę popiołu, która jeszcze niedawno była Stu Cicero, Dottie pyta swojego szefa, dlaczego to zrobił. Zix spokojnie stwierdza, że nie mógł dopuścić, aby jego tożsamość została ujawniona - wystarczy już, że zna ją Dottie, a raczej Ditto, który ukrywa się w tej postaci od dłuższego czasu. Wracając do swojej właściwej postaci, Ditto spodziewa się, że zaraz podzieli los Stu, jednak Zix oświadcza, że będzie musiał go zastąpić i przejąć jego rolę w firmie. Upodabniając się do Stu, Ditto stwierdza, że to nie będzie łatwe, bo tamten wiedział wszystko o komiksach, a on nie wie nic. Zix uspokaja go, że przy bałaganie, jaki teraz panuje w komiksach, nikt się nie zorientuje. Tymczasem jednak RT-Z9 musi wrócić do swojej prawdziwej postaci, bo czekają na niego obowiązki służbowe. Wylatując przez okno, prosi Ditto, żeby poszukał mu nowej sekretarki i na wszelki wypadek zapasowego zmiennokształtnego.

Jen i John wychodzą na dach szpitala, wciąż kłócąc się o to, kto powinien lub nie powinien być zwykłym człowiekiem. Sprzeczkę przerywa pojawienie się RT-Z9, który nagle ląduje między nimi i oświadcza, że natychmiast potrzebuje usług Jennifer. Podczas gdy ona wyjaśnia Johnowi, kim jest robot, tamten zmienia jej strój w służbową togę. Jameson protestuje przypominając, że poprzednim razem Magistrati zabrali Jen na trzy miesiące. Ona odlatując z robotem mówi, że złożyła przysięgę i musi wypełnić swój obowiązek. Star-God zostaje sam na dachu, mamrocząc pod nosem, że jemu też coś przysięgała.

Po chwili, Shulkie i RT-Z9 opuszczają orbitę ziemską, otoczeni polem energetycznym. Jen pyta, dlaczego się nie teleportowali, więc on wyjaśnia, że sprawa ma miejsce w tym układzie słonecznym, a czas na dotarcie tam może poświęcić na wyjaśnienie szczegółów. Tym razem, jej zadaniem będzie obserwacja i nie ingerowanie w proces, który jest lokalną tradycją na Tytanie. Jednak kiedy tylko pada imię Erosa, She-Hulk chwyta robota za ramię i oświadcza, że nie będzie brać w tym udziału. Nagle, tuż przed nimi pojawia się sam Living Tribunal, który oświadcza, że nie jest to możliwe. Przypomina Jen, że złożyła przysięgę i musi dopełnić sprawiedliwości, a żeby lepiej pojęła istotę sprawy, pokazuje jej swoje trzy oblicza: odsłoniętą twarz równości, częściowo ukrytą twarz zemsty oraz zakrytą twarz konieczności. Gdy odsłania tę ostatnią, Shulkie zauważa, że to jej twarz, zaś Living Tribunal oświadcza, że jej odbicie oznacza konieczność sądzenia wszystkich tak, jak osądzilibyśmy siebie. Dlatego, nieważne jakie sprawy zaszły między nią a Erosem, musi postawić sprawiedliwość ponad sobą. Po tak metafizycznym doświadczeniu, wciąż zszokowana Shulkie zostaje zabrana w dalszą drogę.

Tymczasem w szpitalu, doktor Foster opatruje połamane żebra Two-Gun Kida. Kiedy Andy przechodzi korytarzem, Matt wybiega za nim pytając, dlaczego nie jest z Mallory. Andy twierdzi, że nie jest tego godzien i odchodzi. Jane Foster zauważa, że nie jest z nim dobrze, a może być jeszcze gorzej.

Wkrótce, Shulkie i RT-Z9 docierają do świątyni Shao-Lom. Tak jak przewidywała Jennifer, nie czeka na nich miłe powitanie - Mentor wręcz zarzuca Ziemianom prymitywne okrucieństwo wobec swojego syna. Jen ucina dyskusję, podpierając się swoim autorytetem jako Magistrati i każe rozpocząć rytuał. Pierwszym świadkiem w procesie myśli jest sam Mentor. Ceremonia polega na telepatycznym połączeniu wspomnień o tych samych wydarzeniach, aby ukazać je w możliwie obiektywny sposób, ale szybko okazuje się, że ponieważ Mentor uważa swojego syna za ideał, jego przekaz nie jest zbyt obiektywny. Kolejnym świadkiem jest Pip, który oczywiście nie może nie skorzystać z okazji, by przebiec pod spódnicą Jen. Po zespoleniu umysłów, pokazuje wszystkim imprezy z udziałem Starfoxa, gdzie zawsze otoczony był wianuszkiem pań. Dopiero kiedy Eros przypomina mu, że właśnie stąd wziął się jego problem, Pip zamyka się i znika. Phyla proponuje, żeby następnym świadkiem była kobieta, więc Jennifer zgłasza się na ochotnika. Starfox i RT-Z9 protestują, ale ISAAC przyjmuje jej propozycję jako godną uwagi i istotną dla sprawy. Po połączeniu, oboje przypominają sobie czas spędzony w Avengers i wspólną noc sprzed lat. Tutaj zaczynają się wątpliwości, ale gorąco robi się dopiero, gdy Shulkie pyta, czy to prawda, że zrobił coś jej i Johnowi. Okazuje się, że Pug miał rację, a fakt, że zrobił to bez wiedzy i zgody zainteresowanych, budzi wątpliwości nawet u Mentora. Eros tłumaczy, że chciał, aby jego przyjaciółka była szczęśliwa, ale Jen jest wściekła i atakuje go krzycząc, że zniszczył całe jej życie. Phyla i Moondragon próbują ją powstrzymać, ale tylko bardziej ją denerwują. Bijatyka zostaje jednak przerwana przez ISAACa, który ogłasza niebezpieczeństwo w postaci portalu teleportacyjnego o znajomym wzorze energii. Z portalu wyłania się Thanos, więc panie przerywają bójkę i skupiają się na nim. Ku ich zaskoczeniu, Tytan oświadcza, że nie przybył tu, by walczyć, ale by zeznawać na korzyść swojego brata. Mentor podejrzewa w tym jakieś ukryte zło, jednak Thanos powołuje się na prawa rytuału i uzyskuje zgodę na wzięcie udziału w nim. Moondragon woli być ostrożna, wchodząc w kontakt z nim i nie jest jedyna - She-Hulk też coś podejrzewa.

Thanos wspomina wydarzenie z dzieciństwa, kiedy to razem z bratem ganiali po łące tutejsze zwierzęta. Niechcący, Thanos przygniótł zwierzaka swoim ciężarem i zabił go. Zaczął rozpaczać nad jego śmiercią i szukać sposobów na przywrócenie mu życia, ale wtedy Eros powiedział mu, że nie powinien rozpaczać, bo śmierć jest częścią życia i również ją należy kochać. To był właśnie ten moment, kiedy Thanos pokochał Śmierć i postanowił poświęcić jej swoje życie, a wszystko, co osiągnął na tej drodze, zawdzięcza swojemu bratu. Wszyscy zebrani, z Mentorem na czele, są zszokowani, a Moondragon może jedynie potwierdzić, że to wszystko prawda. Tylko Shulkie pozostaje nieufna.

Autor: Gil Galad

Galeria numeru

She-Hulk vol. 2 #12

Imię i nazwisko:
Inne pseudonimy:
Opis:
Moce:
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2019 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.