Avalon » Serie komiksowe » Casualties of War: Iron Man/Captain America » Casualties of War: Iron Man/Captain America

Casualties of War: Iron Man/Captain America

Postacie
  • * Iron Man , Captain America [Steve Rogers]
  • * W retrospekcji: Mr. Fantastic, Yellowjacket, Ms. Marvel, Thing, Atlas, Spider-Man, Luke Cage, Goliath, Cable, Stature, Stingray, Vision, Jessica Jones, Patriot, Wiccan, Hulkling, Gwen Stacy, Green Goblin, White Tiger, Machine Man, Wasp, Bucky, Cloak, Dagger, Black Knight, Thor, Sersi, klon Thora
Zapowiedź

Wojna to nie tylko bijatyka, ale także układy i negocjacje. Z dala od linii frontu, Steve Rogers i Tony Stark spotykają się w tajemnicy, by po raz ostatni spróbować zakończyć konflikt i ocalić długoletnią przyjaĽń. Ale czy naprawdę jest jeszcze na to szansa?

Cytat


(cytując to, co powiedzieli sobie po swojej pierwszej walce przeciwko sobie dawno temu)
Captain America: "Well, partner, I'm glad it all came out in the wash. No hard feelings?"
Iron Man: "Of course not, Cap!"

Streszczenie

Opuszczona posiadłość Avengers, Nowy Jork. Przez mur na dziedziniec posiadłości przeskakuje postać w płaszczu, którą okazuje się być Captain America. Wchodzi on do zrujnowanego budynku, by natknąć się na czekającego za stołem Iron Mana. Rogers mówi, że odebrał zostawioną przez niego wiadomość. Stark był przekonany, że Captain będzie pamiętał o protokołach komunikacyjnych Avengers na wypadek, gdyby normalne metody były niedostępne. Nie był jedynie pewien, czy będzie on teraz je sprawdzał i czy nie uzna spotkania za pułapkę. Cap był jednak przekonany że Tony nie upadłby aż tak nisko, żeby zasadzać pułapkę akurat w tym miejscu, a nawet jeśli, to jest on gotowy odeprzeć atak. Tony zapewnia, że nikt nie wie o ich spotkaniu i wyznaje, że chce spróbować jeszcze jeden, ostatni raz porozmawiać i dojść do wspólnego rozwiązania konfliktu. Zanim stanie się coś złego, tak jak to miało miejsce w przypadku Billa Fostera. Cap wybucha złością i oskarża go, że to jego człowiek zabił Goliatha, na co atakowany odparowuje, że chciał wtedy tylko porozmawiać i że to Rogers zaczął walkę, gdy poraził go neutralizatorem przy podaniu dłoni. Rozłoszczony Steve mówi, że zrobił to po tym, jak jego grupa została wprowadzona w pułapkę, a Cloak i Wiccan zostali ogłuszeni.


Jednak po chwili uspokaja się i proponuje, aby Stark rozpoczął rozmowę. Ten ma nadzieję, że dojdą do porozumienia, tak jak to miało miejsce podczas Armor Wars [w Iron Man #228 - przyp.Foxdie], w trakcie których działał poza prawem starając się za wszelką cenę odzyskać wykradzioną mu technologię, dzięki której powstała zbroja Iron Mana, a Captain był jednym ze stróżów prawa, którzy mieli go powstrzymać - czyli była to sytuacja odwrotna do obecnej. Steve stwierdza, że Stark wtedy był tak skoncentrowany na swoich celach, że ignorował krzywdę, którą wyrządzał innym, zupełnie tak, jak teraz, a prawo nie miało nic do rzeczy. Po zdjęciu maski, czego zażądał od niego jego rozmówca, Iron Man patrząc prosto w oczy Captaina po raz kolejny próbuje poruszyć sprawę śmierci Fostera, lecz Cap przerywa mówiąc, że to kiepski pomysł, więc zmieniając temat spogląda na ścianę posiadłości, która przypomina mu o ich pierwszej walce przeciwko sobie [w Classic Tales of Suspense #53 - przyp.Foxdie]. Rogers pamięta tę sytuację, gdy Iron Man wleciał do pomieszczenia rozwalając tę właśnie ścianę, będąc przekonanym iż Captain America to Chameleon infiltrujący posiadłość. Chameleon był jednym z przeciwników Spider-Mana, mistrz podszywania się pod innych, który pod postacią Captaina dostał się do biura Starka, wyglądając na torturowanego - dlatego Iron Man działał wtedy pod wpływem impulsu. Tony wspomina, że to był czas, gdy mogli spróbować pozabijać się wzajemnie, a potem uspokoić sytuację kilkoma prostymi słowami. Po chwili ciszy pada stwierdzenie, że przyszli tu, by rozmawiać o tym co dzieje się teraz, a nie o przeszłości. Iron Man zastanawia się, dlaczego Rogers jest tak nieustępliwy w sprawie rejestracji, gdy całkiem niedawno było inaczej. Wspólnie próbowali powstrzymać Young Avengers [w Young Avengers #6 - przyp.Foxdie]od wymierzania sprawiedliwości na własną rękę, a gdy to się nie udało postanowili ich trenować, by przez swój brak doświadczenia nie stanowili zagrożenia, czyli postąpili bardzo podobnie do zasad przedstawionych w Akcie Rejestracyjnym. Poza tym przypomina sytuację, gdy nawet Spider-Man, ze względu na swój brak doświadczenia, nie był w stanie uratować Gwen Stacy, kobiety, którą kochał. Poza tym każda osoba, która przekroczy osiemnasty rok życia musi się zarejestrować, czy to również jest czymś złym? Steve zauważa, że nie każdy osiemnastolatek ma wrogów takich jak Green Goblin, a Gwen zginęła, bo poznał on tożsamość Spider-Mana. To samo stało się, gdy zostały ujawnione tożsamości White Tigera i U.S. Agenta - ich rodziny również zostały zabite. Jest wielu złoczyńców, którzy są w stanie włamać się do rządowych baz danych, by ujawnić tożsamości zarejestrowanych bohaterów, nie wspominając o tym, że sama zmiana elit rządzących może to spowodować i Cap sam kiedyś już tego doświadczył, gdy został zmuszony przez rząd by porzucić tożsamość Captaina America i musiał działać najpierw jako Nomad, a później jako The Captain.


Przypomina on również sytuację z czasów II Wojny Światowej, gdy Amerykanie japońskiego pochodzenia zostawali przez rząd zamykani w obozach jako zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego. Stark stwierdza, że woli patrzeć w przyszłość niż w przeszłość i uważa, że obecny sposób działania Rogersa może zdecydowanie szybciej doprowadzić ich do wspomnianych obozów.


Rozmowa schodzi na temat Stamford. Cap stara się bronić New Warriors, mówiąc iż to nie oni odpowiedzialni są za eksplozję, lecz Nitro. Stark podkreśla że jedyne, co próbowali, to zapewnić sobie większą oglądalność, a ich osąd na temat działania w tej sytuacji był błędny i karygodny. Wychodzą razem z posiadłości na przechadzkę po dziedzińcu. Captain pyta Irona, czy to właśnie wydarzenia ze Stamford skłoniły go do poparcia Aktu Rejestracyjnego, którego początkowo był przeciwnikiem. Stark uważa, że powstanie takiego dokumentu było nieuchronne, początkowo starał się to opóźnić, ale po Stamford naprawdę uwierzył w to, co reprezentuje Akt, bo uświadomił sobie, iż równie dobrze to on mógłby być na miejscu New Warriors, gdyby podjął złą decyzję. Wyjaśnia, że mogłoby się tak stać, gdyby dalej pił i już raz nieomal doszło do czegoś podobnego w przeszłości.


Iron Man wyjawia, że popadł w alkoholizm, gdy Obediah Stane zaczął przejmować jego firmę i gdy któregoś dnia w jego biurze pojawił się Machine Man, pijany Tony włożył zbroję i nie dając mu dojść do słowa wdał się z nim w bójkę i w efekcie prawie zabił dwóch swoich pracowników, których w ostatniej chwili uratował jego przeciwnik. Steve jest wyraźnie poruszony tym wyznaniem, ale wątpi czy rejestracja uczyniłyby w tej sprawie jakąkolwiek różnicę. Dopóki żaden z przyjaciół Starka nie byłby świadom, że ten pije nie byłoby można nic zrobić i przypomina, że gdy on się wtedy o tym dowiedział starał się mu pomóc. Iron Man wie, że rejestracja nie powstrzyma każdej tragedii, ale ludzie na ich stanowiskach potrzebują pewnego rodzaju odpowiedzialności nad sobą, ktoś powinien był wtrącić go do więzienia, jeśli zabiłby tych ludzi. Rogers przypomina, że społeczność superbohaterów zawsze sama sprawowała nadzór nad sobą, na przykład wtedy, gdy Hank Pym przeżył załamanie nerwowe i uderzył swoją żonę Janet. Kontrargumentując Stark zwraca uwagę na to, że Pym jest po jego stronie i tak jak on uważa, że potrzeba czegoś więcej by sprawować kontrolę nad nimi, tak jak wojsko i policja mają nad sobą organy kontrolujące, tak i superludzie potrzebują czegoś podobnego.


Według Captaina myśl, że ktoś pilnuje ich czy nie popełniają błędów może wydać się kojąca, ale tak naprawdę ma swoje minusy. Korzystając z własnego doświadczenia z pracy w policji, zwraca uwagę na to, że policjanci bardzo często są ofiarami oskarżeń o nadużycia, więc co by dopiero było w przypadku superbohaterów - mogłoby to kompletnie uniemożliwić im wykonywanie tego co robią. Przypomina też sytuację, w której Justin Hammer przejął kontrolę nad systemami zbroi Iron Mana i zmusił go do zabicia dyplomaty. Sam również był wrobiony w morderstwo przez Secret Empire, w obu przypadkach udało im się oczyścić z zarzutów, ale zgodnie z zasadami Aktu Rejestracyjnego mogliby do tej pory siedzieć w więzieniu. Stark jednak zastanawia się, co by było gdyby jednak byli winni i wskazuje, że tu tkwi różnica ich poglądów, superbohaterowie popełniają błędy, natomiast Captain America jest osobą, która nigdy ich nie popełnia. Przypominając sobie rzekomą śmierć Bucky'ego - jego nastoletniego pomocnika - wydarzenie, które prześladowało go przez wiele lat, Rogers przyznaje, że potrafi popełniać błędy i jako przykład podaje jak w czasie afery z Korvackiem zbeształ i uderzył Tony'ego zupełnie bez powodu. Ten jednak uznaje, że to tylko potwierdza jego zdanie, bo taka sytuacja miała miejsce tylko raz w czasie całej ich znajomości i jeśli każdy byłby taki jak on, to Akt Rejestracji nie byłby potrzebny, lecz w porównaniu z nim każdy czuje się nieudolny, nawet sam Stark, a co dopiero takie dzieciaki jak na przykład Cloak i Dagger, dla których jest idolem.


W tym momencie pada oskarżenie, że świadomie czy nie, Cap wykorzystuje ten wpływ, bo bez jego poparcia niewielu bohaterów opierałoby się rejestracji: Luke Cage, może Daredevil i Falcon. Hercules i młodzi bohaterowie robią to tylko by go nie zawieść. Rozłoszczony Rogers oskarża Iron Mana że to on jest tym, który manipuluje, oferując bohaterom ubezpieczenia zdrowotne i czeki od rządu, a to co zrobił z Peterem Parkerem było już przesadą - manipulował nim, grając przed nim przybranego ojca, by tamten robił wszystko, o co poprosi. Kontynuuje, jego zdaniem Tony jest dobrym człowiekiem, ale stawia swoje racje jako najważniejsze i zrobi wszystko by je udowodnić, jak podczas Operacji Galactic Storm, gdy zezwolił na zabicie Supreme Intelligence uznając, że technicznie biorąc nie jest ono żywym organizmem. Wymieniając dalej, przypomina jego romans z Janet Van Dyne niecały miesiąc po jej rozwodzie i to, że powiedział jej dopiero wtedy gdy była na tyle przywiązana do niego by móc ucierpieć, że tak na prawdę jest Iron Manem, jednym z najlepszych przyjaciół jej byłego męża Hanka Pyma. Sam osobiście odczuł tę stronę jego charakteru, gdy rząd odebrał mu tarczę, a ten podarował mu nową tylko dlatego, że wiedział że mogą stanąć po przeciwnych stronach podczas Armor Wars. W trakcie tego konfliktu Stark zniszczył zbroje Guardsmenów, nie zwracając uwagi na to, że bez nich całe więzienie The Vault pozostało niestrzeżone, przy okazji ogłuszył jeszcze samego Rogersa, który stał mu na drodze. Podsumowując, Captain uważa, że dla Tony'ego najważniejsze jest to, czego on sam chce i jest to cecha, którą widział już u wielu alkoholików.


Po chwili milczenia Iron Man wchodząc z powrotem do posiadłości przypomina sobie, że ojciec Steve'a był również alkoholikiem. Podążając za nim, Rogers jest zdziwiony, że to zapamiętał, bo gdy opowiadał mu o tym Tony był kompletnie pijany. Iron Man stwierdza, że ta cała sprawa jest bardziej osobista niż się im obydwu wydaje, Captain jest w jego oczach człowiekiem doskonałym, który żyje według ideałów, które tylko on sam jest w stanie spełnić, a gdy inni ludzie zawodzą jego oczekiwania to walczy on w obronie tych ideałów, niemożliwych do osiągnięcia zasad, jeszcze mocniej, bez względu czy jest w stanie wygrać, woli ukazywać się w blasku chwały niż stawić czoła rzeczywistości. Steve wyznaje, że najtrudniejszą rzeczą, do której musiał się przystosować w dzisiejszym świecie jest wysłuchiwanie tej pseudo-psychologicznej paplaniny, dla niego dobro to dobro i jeśli w coś się wierzy to, powinno się o to walczyć. Oskarżając go o naiwność Stark pyta czy wie on, jakie są alternatywy dla Aktu Rejestracyjnego i czy słyszał kiedyś o Projekcie Wideawake [o projekcie pierwszy raz wspomniano w Uncanny X-Men #141 - przyp.Foxdie], którego plany poznał gdy był ministrem obrony. Roztacza przed nim obraz świata w którym po niebie latają Sentinele polujące na superbohaterów, którym wszczepiane są obwody hamujące ich zdolności. Świat w którym przy pomocy zakrojonych na szeroką skalę badań genetycznych każdy potencjalny superczłowiek jest wykrywany i kontrolowany przez rząd już przed swoim urodzeniem. Captain twierdzi, że nigdy by do tego nie dopuścili. Iron Man wybucha, że to on właśnie od samego początku stara się to powstrzymać i robi wszystko, by sytuacja nie był gorsza od takiej, jaka mogłaby być, ale teraz, gdy zabity został Bill Foster, starzy przyjaciele są gotowi rzucić się sobie do gardeł, rodziny się rozpadają, a konflikt staje się coraz gorszy.


Łza spływa po jego policzku gdy pyta Rogersa, jak ma powstrzymać to, co się dzieje? Cap proponuje mu przyłączenie się do ruchu oporu. On jednak bez wahania odmawia, wyjaśniając, że po pierwsze wierzy w to co Akt reprezentuje, a po drugie jego odejście nic nie zmieni, Reed Richards czy Hank Pym przejęliby jego rolę. Tu zwraca uwagę na to, że ruch oporu opiera się głownie na Rogersie i tym razem to on proponuje mu przejście na swoją stronę by wspólnie zmienić działania rządu od wewnątrz. Teraz to Steve odmawia, po czym ostatecznie zabiera się do odejścia. Jednak Iron Man usiłuje go zatrzymać i gdy to nie skutkuje, wdają się w przepychankę. Stark zdejmuje swoją zbroję, a Cap odrzuca swoją tarczę i dochodzi między nimi do zaciekłej walki wręcz. Tak jak kiedyś, gdy Tony poprosił Captaina America o udzielenie paru lekcji samoobrony, w czasie, gdy Iron Man był oskarżony o morderstwo, a Rogers jeszcze nie wiedział, że jest on jego alter ego, tak teraz dwóch bohaterów walczy przeciwko sobie. Chociaż zasadniczo od siebie odmienne oba starcia mają ten sam cel, uwolnienie tłumionej agresji, więc po wymianie paru ciosów walka dobiega końca i Steve stwierdza, że powinni byli porozmawiać wcześniej. Stark przyznaje mu rację i dwóch starych przyjaciół zbiera się do odejścia.


Przeszłość. Wychodzącego z posiadłości Avengers po lekcji samoobrony Starka zatrzymuje Captain America. Ma on wiadomość dla Iron Mana i chce, by Tony przekazał mu iż Rogers wierzy w jego niewinność i zawsze może liczyć na jego pomoc. Stark odpowiada, że to wiele znaczy dla Iron Mana i zapewne sam odpowiedziałby mu to samo.


Teraźniejszość. Dwóch bohaterów opuszcza mury zrujnowanej posiadłości i odchodzi każdy w innym kierunku.

Autor: Don David

Galeria numeru

Imię i nazwisko:
Inne pseudonimy:
Opis:
Moce:
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2019 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.