Avalon » Serie komiksowe » Brotherhood » Brotherhood #8

Brotherhood #8

Brotherhood #8

"Loyalties"

Cytat


Fagin: "Ugh! A choice between Hoffman and Marshal... Why not just shoot me now?!"

Streszczenie

Oglądając zdjęcia i transmisje telewizyjne z różnych rejonów świata, Hoffman przyznaje, że jego rewolucja przeżywa kryzys, a co gorsza - dzieje się tak za sprawą innych mutantów, takich jak X-Men czy X-Force. Kiedy zaczynali, było ich trzech: on, Orwell i Marshal, połączeni wizją lepszego świata. Gdy ten ostatni odszedł, wszystko zaczęło się sypać. Na cichą uwagę Orwella odpowiada, że to była jego własna decyzja i nie ważne jest, czy na początku zdecydowali się, że nie będą rywalizować o rolę przywódcy. Przyznaje, że mogło być lepiej, gdyby Marshal był tu z nimi, ale twierdzi, że gdybanie nie ma teraz sensu i muszą radzić sobie z sytuacją tak, jak jest. Otrzymawszy kolejną informację, pyta, czy może im jeszcze zaufać, ale nie słysząc odpowiedzi, każe wprowadzić przybyłych, po czym wita Malon, Ahera i Fagina jak bohaterów rewolucji. Gratuluje im ucieczki z więzienia i ignorując uwagi Orwella, odkłada przesłuchanie na później, twierdząc, że rewolucja nie może czekać, gdy wszędzie czają się zdrajcy, po czym wręcza każdemu kartkę z wytycznymi. Po spojrzeniu na nią, Fagin pyta, dlaczego mają zlikwidować wskazaną osobę. Hoffman odpowiada, że jest ona odpowiedzialna za aresztowanie kilku ich towarzyszy, ponieważ przekazała informacje władzom. Pyta, czy stanowi to jakiś problem, ale Fagin odpowiada, że wszystko jest w porządku. Gdy wychodzą, Hoffman oświadcza, że ten mały test udowodni ich lojalność i pokaże, jakie szanse mają przeciwko Marshallowi.


Na ulicy, Fagin przeklina swoich towarzyszy za to, że namówili go na udział w tym planie. Od początku wiedział, że Hoffman nie kupi tej bajeczki o ucieczce, bo za dobrze zna Marshala, a teraz przeczuwa, że Hoffman domyślił się ich zdrady. Mike zauważa, że gdyby tak było, z pewnością już by nie żyli. Malon natomiast przypomina mu, czego dowiedzieli się od Marshala i mówi, że muszą powstrzymać tą fałszywą rewolucję, zanim Hoffman osiągnie swój cel. Fagin twierdzi, że nic go nie obchodzi dobro ogółu, tylko własny tyłek, ale Asher uważa, że w rzeczywistości zależy mu bardziej, niż to okazuje. Ten wścieka się i krzyczy, że wpadli po uszy, bo nie mogą udać, że likwidują cel i nie zdradzić się przed Hoffmanem. Malon stwierdza, że Marshal znajdzie jakieś rozwiązanie, ale takie wyjście wcale nie odpowiada Faginowi.


Jakiś czas później, spotykają się z Marshalem w dyskotece. Na powitanie dostają reprymendę, a później ciało, które ma odegrać rolę ich martwego celu. Marshal oświadcza, że jeśli ktoś sprzedaje informacje osobom innym niż jego ludzie, chce go pozyskać. Dlatego oni mają się udać pod wyznaczony adres i przekonać mieszkającego tam osobnika, by przeszedł na ich stronę i pozwolił się ukryć. Wtedy, jego ekipa dokona podmiany na tego nieboszczyka, który został upodobniony do właściwego celu i zawiadomi odpowiednie władze o zabójstwie. Oni zaś będą mogli wrócić do Hoffmana, udając, że wykonali zadanie i dowiedzieć się, co on planuje.


Później. Marshal siedzi w swoim biurze, wpatrując się w stare zdjęcie i wspominając rywalizację między nim, a Hoffmanem jeszcze z czasów szkolnych, która przerodziła się teraz w otwartą wojnę. Mówi, że ich gra już dawno się skończyła, tylko Hoffman tego nie dostrzegł, by był zbyt dumny ze swojej roli przywódcy. Teraz próbuje odgrywać męczennika, ale gdy rewolucja dobiegnie końca, będzie tylko jednym z wielu bezimiennych poległych. Twierdzi, że lepiej zakończyć to teraz, nim będą za starzy. Gdy kończy zdanie, Hoffman budzi się na swojej kanapie, przerażony.


Trójka podwójnych agentów skrada się do mieszkania pod wyznaczonym adresem. Fagin wypytuje, jakie zdolności ma ich cel, ale Mike odpowiada, że nie było tego w wytycznych, a właściwie nie ma to większego znaczenia, skoro ich jest troje, a on jeden. Na sugestię Fagina, że powinni zostawić robotę i wiać jak najdalej, oboje odpowiadają, że wolą to skończyć i wrócić do swoich domów, bez obaw, ze ktoś będzie ich ścigał. On jednak nie zamyka się i dla odmiany wymyśla sobie, że to może być pułapka. Gdy stają przed drzwiami, Asher chce zwyczajnie zapukać, ale Fagin zatrzymuje go i podsłuchuje chwilę, a potem każe Malon roztopić zamek. Nagle, drzwi otwierają się i staje w nich niska blondynka, przedstawiająca się jako Jane Smythe. Fagin mówi, że chcieliby porozmawiać z jej mężem, ale ona twierdzi, że jest teraz nieosiągalny. Jednak gdy zauważa stopioną klamkę, odgaduje, co się dzieje i wzywa swoją drugą połowę. Głos zmienia jej się i zaczyna się przeistaczać w ogromnego mężczyznę, który chwyta za gardło Fagina. Malon atakuje go energią, a wtedy z ciała jej towarzysza wyrastają liczne kolce, które zmuszają tamtego do rozluźnieniu uścisku. Po kilku ciosach, wielki brutal pada na ziemię i znowu zmienia się w Jane. Fagin się wścieka, bo teraz cały plan Marshala bierze w łeb, ale Asher mówi, że ma pewien pomysł.


Wkrótce, gdy na miejsce przybyli ludzie Marshala, Jane została zabrana do furgonetki, a bezimienne ciało podrzucone obok kuchenki gazowej. Mike przeciął ramię i zostawił krwawy ślad z kuchni na zewnątrz, a następnie zdetonował swoją krew. Gdy tak patrzą na płonący budynek, Fagin dochodzi do wniosku, że Hoffman i tak domyśli się wszystkiego, jak wrócą bez ciała. Marshal mówi, że zaraz temu zaradzi i prosi Ashera o nóż.


Hoffman stoi na dachu i obserwuje miasto, kiedy podchodzi do niego Orwell. Wysłuchawszy wiadomości, stwierdza, że nie docenił swoich młodych rekrutów i najwyraźniej nie będzie musiał ich zabić. Stwierdza jednak, że rewolucja potrzebuje przelewu krwi i uśmiecha się, gdy spogląda na billboard po drugiej stronie. Coś przychodzi mu do głowy.


Gdy wracają do kryjówki Hoffmana, Asher rzuca na podłogę worek z kawałkiem zwęglonego ciała, mówiąc, że tylko tyle zostało z ich celu. Przyglądając mu się, Hoffman stwierdza, że to musi wystarczyć, a następnie pokazuje im zdjęcia prezydenta i różnych bohaterów, pytając, czy chcę sobie wybrać kolejny cel. Następnie rozrzuca je uśmiechem i ogłasza, że wybrał już dla nich coś lepszego. Wskazując na reklamę z udziałem X-Force za oknem, stwierdza, ze ci kolaboranci są wszystkim, z czym walczy rewolucja i dlatego powinni zginąć. Mogą wykorzystać ich medialną otoczkę dla własnych celów i dokonać publicznej egzekucji przed kamerami, co nie tylko nagłośni rewolucję, ale też otworzy oczy wielu nieświadomym mutantom. Asher pyta, czy zamierza zaatakować Orphana, ale Hoffman nazywa go idiotą, krzycząc, że hydra taka jak X-Force już raz sprawiła sobie nową głowę. Ich celem powinno być serce grupy i jej esencja. To mówiąc, spogląda na Doopa.

Autor: Gil Galad

Galeria numeru

Brotherhood #8

Imię i nazwisko:
Inne pseudonimy:
Opis:
Moce:
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2018 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.