Avalon » Serie komiksowe » Brotherhood » Brotherhood #3

Brotherhood #3

Brotherhood #3

"Drunk, With Powers That Could Destroy The World."

Cytat


Fagin do Joey'a: "Now take off, before I feed you a part of your own anatomy."

Streszczenie

Ujawniając swoją mutację, Mike znalazł się na pierwszym miejscu czarnej listy bliźniaków D, którzy siedzą w swojej ciemnej piwnicy i planują piątkowy atak, po którym wszyscy zapłacą, za lata ich poniżeń. Muszą niestety przerwać na chwilę, bo matka każe im wyrzucić śmieci.


Mike i Fagin siedzą w jednym z klubów na dolnym Manhattanie. Chłopak pyta, czy wszyscy tutaj są mutantami, ale jego towarzysz wybucha śmiechem i stwierdza, że większość z tych dzieciaków wpadłaby w panikę, wiedząc, że korzystają z tych samych toalet, co mutanci i pewnie zaraz pobiegliby się przebadać na Legacy wirusa. Mike nie wie, o co chodzi, więc Fagin wyjaśnia mu, że to taka choroba, która przez długi czas była zmorą mutantów, a potem przeniosła się też na ludzi, ale została już zlikwidowana. Każe mu się rozluźnić i podaje skręta, którego przed chwilą zrobił. Nagle, ktoś mówi, że X zabiłby go, gdyby to widział. Marabeth - wysoka kobieta w czerni - przygląda się Mike'owi i ostrzega, że mutacyjne zdolności i narkotyki nie idą w parze. Potem uderza Fagina w twarz, niszcząc przy okazji skręta i mówi, że powinien pomyśleć trochę, zwłaszcza po tym, co stało się niedawno z dziewczyną która wzięła jakiś syf na ulicy. Zwracając się do Mike'a mówi, że są lepsze sposoby na rozładowanie stresu i przenika ręką przez stół, sięgając do jego rozporka.


Hoffman i Orwell przerywają na chwilę tortury więźnia, gdy ten traci przytomność. Korzystając z okazji, Hoffman pyta, czy z Asherem wszystko w porządku, a gdy dostaje potwierdzenie, cieszy się, że dotarli do niego przed ludźmi Xaviera. Orwell wspomina coś o Magneto, ale jego towarzysz nie chce nawet o nim słyszeć. Gdy więzień dochodzi do siebie, zaczyna błagać o litość i zapewniać, że nie zdradził ich. Hoffman odpowiada, że kłamstwa na nic się zdadzą, bo znają prawdę dzięki telepatii Orwella. Podnosi ze stołu skalpel i wbijając go w ciało więźnia oświadcza, że stanie się on przykładem dla innych zdrajców sprawy.


Po spędzonej wspólnie nocy, Marabeth pyta Mike'a czy to był jego pierwszy raz. On potwierdza i mówi, że chciał to zrobić z Kary, ale ona nie była gotowa. Mari twierdzi, że lepiej na tym wyszedł, skoro nie musiał zadawać się z ludzką dziewczyną. Na tym właśnie polega idea Bractwa - nie na przemocy, jaką pokazują w telewizji i nie na cudacznych kostiumach i ratowaniu świata. Chodzi po prostu o to, żeby mutanci tacy jak oni, mogli żyć ze sobą w spokoju. Mike nie wie nawet jeszcze co potrafi, ale Marabeth twierdzi, że powinien zaufać zapewnieniom Hoffmana. A zanim wyjdzie, mogą zrobić to jeszcze raz.


Mike wraca do domu późnym wieczorem. Rodzice pytają, gdzie był, więc twierdzi, że został na noc u kolegi i zostawił im wiadomość, której najwyraźniej nie odsłuchali. Ojciec proponuje, żeby usiadł z nimi przed telewizorem i obejrzał program Ludluma, bo zaprosił dziś eksperta od spraw mutacji. Chłopak krzyczy, że nie chce tego słuchać i nie chce rozmawiać, co o tym sądzi, a potem znika w swoim pokoju. Matka zaczyna się niepokoić, czy jego zachowanie nie wynika przypadkiem z zażywania narkotyków, ale ojciec twierdzi, że to tylko okres dojrzewania.


Następnego dnia, ojciec odwozi Mike'a do szkoły. Zatrzymuje samochód na parkingu i mówi, że dawno nie mieli okazji porozmawiać i jeśli chciałby mu o czymś powiedzieć, gotów jest wysłuchać. Dodaje przy tym, że oczywiście rozumie, że w tym wieku rodziców uznaje się za wrogów numer jeden, ale porozmawiać zawsze mogą. Mike odpowiada, że musi sobie najpierw poukładać w głowie kilka rzeczy. Ojciec na wszelki wypadek pyta, czy nie chodzi o narkotyki, więc chłopak wyjaśnia, że to ostatnia rzecz, o jaką powinien się martwić.


Gdy zostaje sam, podchodzi do niego ten sam osiłek - Joey. Pokazuje go swoim kumplom, twierdząc, że jego dziewczyna wolała przespać się z nim, żeby zaznać prawdziwego mężczyzny. Mike wścieka się i próbuje go uderzyć, ale nie trafia i sam dostaje w twarz. Na parkingu pojawia się Fagin, sugerując napastnikom, że powinni się wycofać zanim ich pozabija. Mike rwie się do bójki, ale Fagin powstrzymuje go, uprzedzając, że nic mu to nie da, bo najwyżej znowu oberwie. Chłopak pyta, po co mówił mu, że jest mutantem, skoro teraz nawet nie pozwala mu walczyć o swoje. Fagin odpowiada, że powinni walczyć tylko o to, co naprawdę się liczy i pokazuje karetkę do badania krwi, w której pod przykrywką testów na HIV bada się uczniów na obecność genu X. Mike krzyczy, że nie obchodzi go to wszystko i odchodzi.


Później, wraz z całą klasą zostaje wysłany na badania. Gdy wchodzi do gabinetu, zauważa przez okno, że bliźniacy D zakradają się do pustej stołówki. Gdy lekarz zamierza wbić mu igłę, protestuje głośno i krzyczy do stojącego pod drzwiami dyrektora, że musi natychmiast z nim porozmawiać. Natychmiast pojawia się dwóch mężczyzn w ciemnych okularach, którzy każą mu wracać na miejsce. Chłopak próbuje powiedzieć dyrektorowi, że wszyscy są w niebezpieczeństwie, ale agenci odciągają go, uprzedzając, by nie utrudniał im zadania, bo to się może źle skończyć. Widząc, że ludzie w kolejce, zaczynają szeptać i gapić się na niego, krzyczy, że jest mutantem, ale próbuje uratować im wszystkim życie. Ponieważ agenci próbują go wciągnąć do gabinetu, wyrywa się i rzuca do ucieczki, krzycząc, że mogą wszyscy zginąć i nie obchodzi go to. Biegnąc przez korytarz, zauważa stojącego w drzwiach Fagina.


Wkrótce udaje mu się ukryć przed pościgiem w jakimś gabinecie. Znajduje tam telefon, więc postanawia zadzwonić do domu. Ojciec mówi, że dzwonił ktoś ze szkoły, ale on twierdzi, że zaszła pomyłka i musi wszystko wyjaśnić, dlatego wróci dziś późno i nie chce, żeby się martwili. Gdy odkłada słuchawkę, słyszy płacz dobiegający z pomieszczenia obok. Znajduje tam Kary, siedzącą na podłodze w kącie. Dziewczyna płacze, bo Joey wsypał jej coś do drinka i wykorzystał, a teraz boi się komukolwiek o tym powiedzieć. Mike zapewnia, że tamten zapłaci za to. Nagle, w drzwiach stają Hoffman i Orwell. Ten pierwszy wygłasza monolog o tym, jak system szkolnictwa napycha uczniom głowy kłamstwami, a potem stwierdza, że Mike jest już gotów by powitać swoje dziedzictwo. On krzyczy, że nie ma teraz czasu na bzdury, bo musi powstrzymać bliźniaków D przed wysadzeniem szkoły, a jeśli Hoffman chce mu pomóc, powinien powiedzieć, jakie są jego mutacyjne zdolności. Kary jest przerażona słysząc to wszystko.


Joey z kumplami wyśmiewają się na korytarzu z mutanta Mike'a, kiedy podchodzi do niego Hoffman i mówi, że ma się natychmiast stawić w gabinecie dyrektora. Słysząc to, zaczepia go ojciec Mike'a, który właśnie wszedł do budynku. Również jego Hoffman zaprasza za sobą.


Mike biegnie korytarzem, kombinując, jak by tu ostrzec wszystkich przed planami bliźniaków, kiedy nikt nie chce go wysłuchać. Zauważa na ścianie włącznik alarmu przeciwpożarowego i postanawia z niego skorzystać. Sam postanawia ukryć się w łazience, aż zakończy się ewakuacja, ale gdy otwiera drzwi, zastaje tam Fagina i Marabeth oraz bliźniaków, leżących na ziemi. Mike rzuca się na Fagina, ale Mari mówi, że to ona ich zabiła, wykorzystując swoje zdolności. Dodaje, że przecież tego chciał Mike, a skoro uratowała setki osób, powinni obwołać ją bohaterem. Potem twierdzi, że jeśli przyłączy się do nich, będą mogli być razem każdej nocy. Zanim jednak Mike odpowie, do środka wbiega Kary, oskarżając go, że chciał ją wykorzystać używając swoich mocy. Gdy próbuje wytłumaczyć, pojawia się Joey, który kopniakiem posyła go na ziemię, a zaraz potem, Hoffman i ojciec Mike'a. Hoffman mówi, że w tej chwili waży się jego los, ale Mike dość ma takiego gadania i każe mu wprost powiedzieć, czego chce od niego. Słyszy jednak kolejne pytanie: dlaczego jego zdaniem zjawili się tu właśnie dzisiaj. Chłopak domyśla się, że chodzi o testy krwi i dostaje potwierdzenie. Jego ojciec pyta, co tu się dzieje, a kiedy Mike zaczyna wyjaśniać, dookoła niego pojawiają się energetyczne smugi. Domyśla się, że Hoffman zaaranżował to spotkanie, by dokonał wyboru między starym życiem, a Bractwem, zastanawia się jednak, dlaczego rząd pozwolił na testy, które są pogwałceniem praw człowieka. W odpowiedzi słyszy, że prawa człowieka są dla wybranych. Orwell zlokalizował go, ponieważ ta szkoła została wybrana jako pierwsza do przeprowadzenia testów i wiedzieli, że jego mutacja zostanie ujawniona. Jeśli rząd zbierze próbki i skataloguje mutantów, zacznie się usankcjonowany prawnie holokaust, który mogą powstrzymać tu i teraz. Na korytarzach pojawiają się uzbrojeni żołnierze, a ojciec Mike'a zapewnia, że ochroni go za wszelką cenę. Jednak Hoffman, Fagin i Marabeth twierdzą, że to niemożliwe i przyniesie tylko cierpienie. Mike prosi ojca i przyjaciół, żeby odeszli, bo czuje wzbierającą w nim energię. Gdy smugi wypełniają pomieszczenie, ludzie uciekają, a Hoffman mówi, że jego potęga leży we krwi - musi ją uwolnić i pozwolić, by się ujawniła. Mike każe im wszystkim wyjść i rozdrapuje rany na ręce. W chwili, gdy wszyscy opuszczają budynek, żołnierze biorą go na cel, a pierwsze krople krwi spadają na ziemię, następuje wybuch.


Mike wychodzi z gruzowiska nietknięty i zbliża się do Hoffmana. Podbiega do niego ojciec, który nie rozumie, co się stało. Chłopak wyjaśnia, że jest jednym z Braci i przy nich jest jego miejsce. Żegna się z ojcem i zostaje powitany w szeregach rewolucji.

Autor: Gil Galad

Galeria numeru

Brotherhood #3

Imię i nazwisko:
Inne pseudonimy:
Opis:
Moce:
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2018 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.